Przyszłość 15 min

Robot wszedł do polskiego parlamentu. Nikt nie zapytał, co nagrywał.

Autor: Robots In Life
privacy security regulation Poland EU Unitree Sejm GDPR

W skrócie

25 marca 2026 roku humanoidalny robot o imieniu Edward Warchocki wszedł do polskiego Sejmu, wygłosił przemówienie i oczarował polityków na korytarzach. To było zabawne, viralowe i historyczne. To była też 35-kilogramowa chińskiej produkcji platforma sensoryczna z kamerami, LiDAR-em i mikrofonami, która przechadzała się po jednym z najbardziej wrażliwych budynków rządowych w Europie. Badacze bezpieczeństwa udokumentowali, że roboty Unitree G1 przesyłają dane na serwery w Chinach co pięć minut. Nikt w Sejmie o to nie zapytał.

25 marca 2026 roku humanoidalny robot o imieniu Edward Warchocki wszedł do polskiego Sejmu, wygłosił przemówienie o przyszłości robotyki, zażartował o swoim diamentowym Rolexie i zaapelował o podwyżki dla Straży Marszałkowskiej. Posłowie się śmiali. Internet to pokochał. W ciągu kilku godzin klipy miały miliony wyświetleń.

To był naprawdę zabawny, kulturowo znaczący moment. Pierwszy humanoidalny robot w polskim parlamencie. Kraj, który mierzy się z technologią, która w tej dekadzie zmieni codzienne życie.

To była też 35-kilogramowa chińskiej produkcji platforma sensoryczna - wyposażona w kamery głębi, LiDAR 3D, macierz mikrofonów i stałe połączenie sieciowe - swobodnie poruszająca się po jednym z najbardziej wrażliwych budynków rządowych w Europie. Niezależni badacze bezpieczeństwa opublikowali recenzowane wyniki badań wykazujące, że roboty Unitree G1 przesyłają dane sensoryczne na serwery w Chinach co pięć minut, bez możliwości wyłączenia tej funkcji przez właściciela.

Nikt w Sejmie o to nie zapytał. I to jest prawdziwa historia.

Edward Warchocki w liczbach

200M+

Łączna liczba wyświetleń

W ciągu 3 tygodni

115 tys. PLN

Cena zakupu robota

Mniej więcej cena samochodu

2 godziny

Czas budowy AI

Początkowa konfiguracja Bartosza Idzika

5 min

Interwał telemetrii

Dane wysyłane na chińskie serwery

Kim jest Edward

Edward Warchocki nie jest człowiekiem. To humanoidalny robot Unitree G1, któremu nadano fikcyjną polską tożsamość: 55-letni mieszkaniec Inowrocławia, bezpośredni, elokwentny i celowo prowokacyjny.

Projekt stworzyli dwaj polscy przedsiębiorcy technologiczni. Radosław Grzelaczyk wymyślił pomysł i kupił robota, podróżując do Chin, żeby wybrać go spośród około 100 firm budujących humanoidalne roboty. Bartosz Idzik, doświadczony projektant UX i wielokrotny zwycięzca hackatonów, zbudował osobowość AI i system konwersacji.

Idzik opisał swoje podejście w wywiadzie dla Obserwatora Gospodarczego: “Napisałem system do automatycznego promptowania tego robota. Korzystamy z naszych autorskich rozwiązań plus z tych, które są dostępne komercyjnie.” Początkowy framework AI ukończył w około dwie godziny. Biorąc pod uwagę jego udokumentowane doświadczenie w dziedzinie głosowych agentów AI w chmurze (wygrał kategorię AI Voice Agents na Big Berlin Hack i zbudował AI-owego storytellera na Kiro Hackathon), niemal na pewno oznacza to, że zbudował własną warstwę promptowania i orkiestracji na bazie komercyjnego LLM-a w chmurze.

Robot działa na dwóch niezależnych systemach. Ruch jest kontrolowany przez ludzkiego operatora za pomocą joysticka ze względów bezpieczeństwa. Konwersacja jest w pełni autonomiczna - AI słyszy, co ludzie mówią, przetwarza to przez pipeline w chmurze i odpowiada w czasie rzeczywistym za pomocą syntezatora mowy. Osobowość ewoluuje z czasem. Jak ujął to Idzik: “On jest teraz zupełnie inny niż dwa tygodnie temu.”

Twórcy opisali projekt jako “niekomercyjną inicjatywę, która miała być swego rodzaju żartem.” Stał się viralowy ponad wszelkie ich oczekiwania. W ciągu dwóch tygodni od pojawienia się na polskich ulicach na początku marca 2026 roku Edward miał 45 000 obserwujących na Instagramie, ponad 105 000 na TikToku i klipy o łącznej liczbie 200 milionów wyświetleń. Wielu widzów początkowo myślało, że filmy to deepfake’i.

Droga do Sejmu

Trasa Edwarda po Polsce obejmowała kilka lokalizacji przed wizytą w parlamencie.

Oś czasu

Pocz. marca

Pierwsze pojawienia się na ulicach Warszawy i Poznania stają się viralowe

8 marca

Przełomowy film z Rataj - robot przechodzi przez przejście dla pieszych, 'pijąc' z butelki, wprawiając kierowcę w konsternację

10 marca

Próba wejścia do Centrum Nauki Kopernik bez biletu. Ochrona odmawia wejścia, wezwana zostaje policja

11 marca

Pierwszy artykuł w mediach - Obserwator Gospodarczy ujawnia twórców

Poł. marca

Występ w Dzień Dobry TVN - tańczy z prowadzącą Dorotą Wellman, robi gwiazdę, wpada na stolik kawowy

Poł. marca

Występy w VOX FM, Radio ZET. Umowa sponsorska z butikiem luksusowych zegarków - otrzymuje diamentowego Rolexa wartego 80 000 PLN

25 marca

Wizyta w Sejmie na zaproszenie posłów Konfederacji. Wygłasza formalne przemówienie, spaceruje korytarzami Sejmu

Kon. marca

Spotyka piłkarza reprezentacji Polski Jakuba Modera w hotelu kadry

Wizytę w Sejmie zorganizowali trzej posłowie z Konfederacji: Bartłomiej Pejo, przewodniczący Sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii, a także Michał Połuboczek i Krzysztof Szymański. Ich deklarowanym celem było zwrócenie uwagi na fakt, że polskie prawo nie nadąża za postępem w robotyce i sztucznej inteligencji.

Na konferencji prasowej Edward wygłosił formalne przemówienie: “Drodzy rodacy, nadszedł czas, abyśmy spojrzeli w przyszłość z otwartymi umysłami i sercami. Roboty takie jak ja nie są tu po to, by zabierać wam pracę, ale by pomagać i ułatwiać codzienne życie.”

Następnie przeszedł korytarzami Sejmu, rozmawiając z różnymi politykami. Poseł Marek Suski z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził, że roboty w polityce “prawdopodobnie oznaczałyby koniec ludzkiej cywilizacji.” Edward odpowiedział, że woli obserwować politykę niż w niej uczestniczyć, porównując ją do piłki nożnej.

Akcja się udała. Wygenerowała ogromne zainteresowanie mediów i rozpoczęła publiczną dyskusję o regulacji robotów. Pejo ogłosił, że Komisja Cyfryzacji opracuje ustawodawstwo regulujące roboty i AI. Edward został zaproszony na przyszłe posiedzenia komisji.

Na razie wszystko w porządku. Tutaj zaczyna się komplikować.

Co tak naprawdę jest w środku Edwarda Warchockiego

Edward to Unitree G1. To nie jest ogólna etykieta. To konkretny sprzęt o dobrze udokumentowanych możliwościach i - od września 2025 roku - dobrze udokumentowanych problemach z bezpieczeństwem.

Zestaw sensorów Unitree G1

6

Strumieni z kamer

Kamera głębi Intel RealSense D435i

200 tys.

Punktów LiDAR na sekundę

Livox MID-360, pole widzenia 360 stopni

4

Macierz mikrofonów

Z redukcją szumów

G1 działa w architekturze dwukomputerowej. Główny komputer lokomocji wykorzystuje układ Rockchip RK3588 z 8 GB RAM, na którym działa Ubuntu 20.04 z jądrem Linux czasu rzeczywistego. Warianty edukacyjne dodają NVIDIA Jetson Orin NX o mocy obliczeniowej 100 TOPS do inferencji AI.

Podczas uruchomienia G1 uruchamia 26 usług-demonów zorganizowanych w trzy poziomy priorytetów. Obsługują one wszystko - od sterowania silnikami, przez interakcję głosową, po aktualizacje OTA. Sensory robota obejmują kamerę głębi Intel RealSense D435i (sześć strumieni wideo), LiDAR 3D Livox MID-360 z zasięgiem 360 stopni, czteromikrofonową macierz z redukcją szumów, 9-osiowy IMU, odbiornik GNSS do pozycjonowania GPS oraz czujniki w stawach o nawet 43 stopniach swobody.

Wszystkie dane sensoryczne przepływają przez wewnętrzną sieć robota za pomocą CycloneDDS, implementacji protokołu Data Distribution Service, w nieszyfrowanej podsieci lokalnej 192.168.123.0/24.

Dokąd trafiają dane

We wrześniu 2025 roku Victor Mayoral-Vilches z Alias Robotics wykorzystał finansowany przez UE framework Cybersecurity AI do przeprowadzenia kompleksowego audytu bezpieczeństwa Unitree G1. Wyniki zostały opublikowane na arXiv, a następnie opisane przez IEEE Spectrum, Help Net Security i inne media. To nie są spekulacje. To udokumentowane, niezależnie zweryfikowane ustalenia techniczne.

G1 przesyła telemetrię na zewnętrzne serwery co 300 sekund (pięć minut) bez zgody użytkownika i bez powiadomienia.

Udokumentowany przepływ danych z Unitree G1

Sensory

Kamery, LiDAR, mikrofony, IMU, GPS

Wewnętrzna szyna danych

Nieszyfrowany DDS/RTPS w podsieci lokalnej

26 usług-demonów

robot_state_service, chat_go, vui_service, ota_boxed

MQTT + WebSocket

TLS 1.3 do 43.175.228.18:17883 i 8.222.78.102:6080

Serwery w Chinach

Wg polityki prywatności Unitree: dane przechowywane w ChRL

Punkty końcowe telemetrii to serwery MQTT pod adresami IP 43.175.228.18 i 43.175.229.18 na porcie 17883, o przepustowości około 1 Mbps. Dane przesyłane co pięć minut obejmują stan baterii, orientację IMU, moment obrotowy i temperaturę ponad 20 silników, stany usług, obciążenie CPU, zużycie pamięci i statystyki systemu plików. To w przybliżeniu 4,5 KB na ramkę.

Ale bardziej niepokojące są ciągłe strumienie DDS dostępne wewnętrznie: audio z macierzy mikrofonów, wideo z kamery głębi i chmury punktów LiDAR. Badacze udokumentowali aktywne wysyłanie telemetrii MQTT na zewnątrz, natomiast wewnętrzne strumienie sensoryczne są nadawane nieszyfrowanie w sieci lokalnej robota i mogą być przekierowywane przez dowolną usługę z dostępem do sieci.

Backend konwersacyjnej AI łączy się przez WebSocket z 8.222.78.102:6080 z wyłączoną weryfikacją certyfikatu SSL. Usługa głosowa przesyła dane do iFlytek (chińskiej firmy przetwarzającej mowę, która znajduje się na amerykańskiej liście podmiotów objętych sankcjami za udział w technologiach inwigilacyjnych). Polityka prywatności samego Unitree stwierdza wprost: “Twoje informacje będą przechowywane w Chińskiej Republice Ludowej.”

0 sposobów na wyłączenie telemetrii przez właściciela

Nie istnieje mechanizm rezygnacji. Badacze nie znaleźli żadnych ustawień prywatności, żadnych okien dialogowych zgody i żadnych opcji konfiguracji pozwalających wyłączyć usługi telemetryczne na samym robocie.

Jest gorzej: znane podatności

Telemetria to udokumentowany, stale aktywny stan bazowy. Ponadto niezależni badacze odkryli krytyczne luki bezpieczeństwa w platformie Unitree.

Backdoor CloudSail (marzec 2025). Badacze Andreas Makris i Kevin Finisterre odkryli, że roboty Unitree Go1 są dostarczane z nieudokumentowanym tunelem zdalnego dostępu o nazwie CloudSail, domyślnie włączonym, który łączy każdego robota z serwerami Unitree w Chinach bez powiadomienia użytkownika. Znaleźli 1919 urządzeń w sieci CloudSail, w tym roboty na MIT, Princeton i Carnegie Mellon. Unitree unieważnił klucz API dwa dni po ujawnieniu.

Exploit UniPwn (wrzesień 2025). Krytyczna podatność Bluetooth dotyczy modeli G1, H1, Go2 i B2. Przez interfejs BLE do konfiguracji Wi-Fi atakujący w zasięgu Bluetooth może wstrzyknąć komendy i uzyskać dostęp root do robota. Szyfrowanie wykorzystuje zakodowany na stałe klucz AES wspólny dla całej floty, co oznacza, że każdy robot Unitree tego samego modelu dzieli ten sam klucz. Exploit jest samorozprzestrzeniający się: zainfekowany robot może skanować i automatycznie kompromitować inne roboty Unitree w zasięgu.

Udokumentowane ustalenia dotyczące bezpieczeństwa Unitree

1 919

Robotów w CloudSail

Nieudokumentowana sieć backdoorowa

1

Współdzielony klucz AES

Ten sam klucz dla WSZYSTKICH egzemplarzy danego modelu

0

Opcji rezygnacji dla użytkownika

Z przesyłania telemetrii

Unitree odpowiedział, twierdząc, że “większość podatności została załatana” i że roboty “są zaprojektowane do pracy offline domyślnie” i “przesyłają tylko minimalne dane, takie jak numery seryjne i metryki stanu technicznego.” Badacze byli w stanie odtworzyć podatności po deklarowanej poprawce, a twierdzenie o “minimalnych danych” bezpośrednio przeczy udokumentowanej multimodalnej telemetrii sensorycznej.

A co z samym Edwardem?

To istotny niuans i powód, dla którego ten artykuł nie jest oskarżeniem wobec twórców.

Idzik i Grzelaczyk niemal na pewno zastąpili fabryczny system konwersacyjny Unitree własnym stosem AI. “System automatycznego promptowania” Idzika wykorzystujący “rozwiązania dostępne komercyjnie” prawdopodobnie oznacza, że inteligencja konwersacyjna robota działa przez API chmurowego LLM-a (konkretny dostawca nie został ujawniony), z własnymi usługami zamiany mowy na tekst i tekstu na mowę, zorkiestrowanymi przez autorski framework Idzika.

Oznacza to, że rozmowy Edwarda prawdopodobnie nie przechodzą przez domyślną usługę chat_go Unitree pod adresem 8.222.78.102:6080. Twórcy zbudowali własny pipeline.

Jednak. Unitree G1 uruchamia 26 usług-demonów przy starcie. Usługa telemetryczna (robot_state_service), usługa aktualizacji OTA i inne są częścią bazowego firmware’u na komputerze lokomocji, który nie jest dostępny dla użytkownika. Jeśli twórcy nie zidentyfikowali specjalnie tych usług i nie zablokowali ich na poziomie sieci, nadal działają. Pięciominutowy cykl telemetrii, połączenia MQTT z chińskimi serwerami, rozgłaszanie danych sensorycznych w sieci wewnętrznej - to zachowania na poziomie firmware’u, nie na poziomie aplikacji.

Czy twórcy wyłączyli bazową telemetrię? Nie wiemy. Żaden dziennikarz nie zapytał. Żaden przegląd bezpieczeństwa nie został opublikowany. Jest całkiem możliwe, że Idzik, który wyraźnie posiada zaawansowane umiejętności techniczne, zidentyfikował i zneutralizował te usługi. Równie możliwe jest, że skupił się na budowie warstwy konwersacyjnej (jego dziedzina) i zostawił firmware bez zmian, jak robi to większość deweloperów pracujących z Unitree.

Co tak naprawdę zrobił Sejm?

Po wizycie Polska Agencja Prasowa (PAP) formalnie zadała Kancelarii Sejmu trzy pytania: Jaka była procedura udzielenia robotowi pozwolenia na wejście? Czy urządzenie zostało sprawdzone pod kątem zagrożeń bezpieczeństwa? Jak obrazy i nagrania głosu zebrane przez robota będą traktowane zgodnie z RODO?

Odpowiedź Kancelarii, opisana przez Money.pl i WNP.pl, potwierdziła trzy rzeczy:

  1. Straż Marszałkowska fizycznie sprawdziła robota pod kątem zagrożeń
  2. Robot mógł poruszać się tylko w wyznaczonych strefach w asyście strażników
  3. Funkcjonariusze zostali przeszkoleni w procedurze awaryjnego wyłączenia

Kancelaria odmówiła ujawnienia szczegółowych procedur bezpieczeństwa, powołując się na względy bezpieczeństwa. Co istotniejsze, nie odniosła się bezpośrednio do pytania o RODO dotyczącego danych zebranych przez sensory robota.

Zalety

Przeprowadzono kontrolę pod kątem zagrożeń fizycznych
Ruch ograniczony do wyznaczonych stref
Stały eskort Straży Marszałkowskiej
Ustalona procedura awaryjnego wyłączenia

Ograniczenia

Brak dowodów na inspekcję firmware'u lub oprogramowania
Brak dowodów na wyłączenie sensorów (kamery, LiDAR, mikrofony)
Brak dowodów na monitoring radiowy podczas wizyty
Brak dowodów na analizę ruchu sieciowego
Pytanie o RODO dotyczące zebranych danych pozostało bez odpowiedzi
Nie przeprowadzono oceny skutków dla ochrony danych (DPIA)
Nie skonsultowano się z UODO

Opisane środki bezpieczeństwa są odpowiednie dla zagrożenia fizycznego: czy ten obiekt wybuchnie? Czy możemy go wyłączyć, jeśli się zepsuje? To właściwe pytania dla bagażu. To nie są właściwe pytania dla sieciowej platformy sensorycznej z sześcioma strumieniami kamer, LiDAR-em 360 stopni i udokumentowanymi stałymi połączeniami z serwerami w Chinach.

Ironia, o której nikt nie mówi

Oto co czyni tę historię niezwykłą. Polska nie jest naiwna w kwestii ryzyka związanego z chińską technologią. Dwa miesiące przed wizytą Edwarda w Sejmie, w styczniu 2026, Ministerstwo Obrony Narodowej zakazało wjazdu pojazdów chińskiej produkcji na tereny baz wojskowych. Służba Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) opracowała wytyczne obejmujące każdy pojazd z “wbudowanymi lub dodatkowymi urządzeniami zdolnymi do rejestrowania pozycji, obrazu lub dźwięku.” Nawet podłączenie służbowego telefonu do systemu infotainment chińskiego samochodu jest zakazane.

Uzasadnienie jest jasne: chińskie urządzenia z kamerami, mikrofonami i łącznością sieciową stanowią potencjalne ryzyko gromadzenia danych w wrażliwych obiektach rządowych.

Unitree G1 ma znacznie większe możliwości sensoryczne niż jakikolwiek system infotainment w samochodzie. Ma kamery głębi, LiDAR 3D zdolny do mapowania pomieszczeń z centymetrową dokładnością, kierunkową macierz mikrofonów, GPS i stałą łączność internetową z udokumentowanym przesyłaniem danych na chińskie serwery.

Samochód jest zakazany na terenie bazy wojskowej. Robot przeszedł się po parlamentie.

Porównanie możliwości sensorycznych

Zakazany

Chiński samochód na terenie bazy wojskowej

Zwykłe kamery, mikrofony, GPS, infotainment

Zaproszony

Unitree G1 w Sejmie

Kamery głębi, LiDAR, macierz mikrofonów, GPS, stałe połączenie z chmurą

To nie jest sprzeczność, która kogokolwiek ośmiesza. Zakaz dotyczący samochodów pochodził z wojskowego aparatu kontrwywiadu. Wizytę w Sejmie zatwierdziło ochrona parlamentarna. To różne instytucje z różnymi mandatami i - najwyraźniej - bardzo różną świadomością zagrożeń technologicznych. Ale przepaść między nimi to dokładnie ten rodzaj niespójności, który regulacje powinny eliminować.

Co faktycznie wymaga prawo

UE posiada solidne ramy regulacyjne, które mają zastosowanie w tej sytuacji. Problem w tym, że żadne z tych regulacji najwyraźniej nie zostały zastosowane.

RODO. Kamery Unitree G1 mogą rejestrować rozpoznawalne twarze. Mikrofony nagrywają głosy. Zgodnie z art. 9 RODO przetwarzanie danych biometrycznych wymaga wyraźnej zgody lub konkretnego wyłączenia prawnego. W zatłoczonym budynku parlamentu uzyskanie zgody od wszystkich osób napotkanych przez robota jest niemożliwe. Art. 35 wymaga przeprowadzenia oceny skutków dla ochrony danych przed jakimkolwiek systematycznym monitorowaniem obszaru publicznie dostępnego, czyli dokładnie tym, co robi robot z zawsze włączonymi sensorami. Żadna DPIA nie została przeprowadzona.

Akt o sztucznej inteligencji (AI Act). Art. 5 zakazuje zdalnej identyfikacji biometrycznej w czasie rzeczywistym w przestrzeniach publicznie dostępnych. Jeśli kamery robota wykonywały jakąkolwiek formę rozpoznawania twarzy (nawet pasywnie, jako element stosu nawigacyjnego), uruchamia to zakaz. Art. 50 wymaga, aby osoby wchodzące w interakcję z systemem AI były o tym informowane. O ile sam robot jest ewidentnie robotem, zakres jego możliwości gromadzenia danych już taki oczywisty nie jest.

Akt o cyberodporności (Cyber Resilience Act). Przyjęty w listopadzie 2025 z obowiązkami raportowania od września 2026, akt ten wymaga, aby produkty z elementami cyfrowymi spełniały obowiązkowe wymogi cyberbezpieczeństwa. Udokumentowane podatności Unitree G1 - współdzielone klucze szyfrowania dla całej floty, nieudokumentowane backdoory, nieszyfrowane wewnętrzne szyny danych - prawdopodobnie nie spełniłyby tych wymogów.

Szerszy kontekst: Unitree i państwo

Obawy dotyczące bezpieczeństwa Unitree wykraczają poza telemetrię pojedynczego robota. W maju 2025 roku dwupartyjny Specjalny Komitet Izby Reprezentantów USA ds. KPCh wysłał oficjalne pismo do Sekretarza Obrony, Sekretarza Handlu i Przewodniczącego FCC, cytując powiązania Unitree z chińskim wojskiem. Ich ustalenia obejmowały:

  • Robot Unitree wyposażony w karabin brał udział we wspólnych ćwiczeniach wojskowych ChRL i Kambodży w maju 2024 roku
  • Unitree sprzedał roboty około 30 chińskim uniwersytetom w ciągu pięciu lat, w tym instytucjom na amerykańskiej liście podmiotów objętych sankcjami. Północny Uniwersytet Chin udokumentował zakup jako przeznaczony do “nauki i technologii uzbrojenia”
  • Siedziba Unitree znajduje się w Strefie Wysokich Technologii w Hangzhou, opisywanej jako strefa “fuzji wojskowo-cywilnej”
  • Prezes Wang Xingxing uczestniczył w zamkniętym spotkaniu z Xi Jinpingiem w lutym 2025 roku
  • Partnerami Unitree są Huawei, iFlytek (lista podmiotów objętych sankcjami USA) i ZTE - wszystkie wskazywane jako zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego
  • Firma otrzymała inwestycję z państwowego Funduszu Naukowo-Technologicznego o wartości 140 miliardów RMB

W grudniu 2025 roku przywódcy Kongresu zwrócili się do Pentagonu o formalne umieszczenie Unitree na liście chińskich firm wojskowych. W marcu 2026 roku przedstawiono dwupartyjny American Security Robotics Act, który zakazuje federalnych zamówień na chińskie humanoidalne roboty.

Chińska Ustawa o Wywiadzie Narodowym (2017) dodaje kolejną warstwę. Art. 7 stanowi: “Wszystkie organizacje i obywatele wspierają, pomagają i współpracują z krajowymi działaniami wywiadowczymi zgodnie z prawem.” Prawnicy debatują nad tym, jak daleko sięga ten obowiązek i czy posiada realne mechanizmy egzekwowania. Bezsporne jest natomiast to, że ustawa istnieje, że Unitree jest chińską firmą z udokumentowanymi powiązaniami państwowymi i że jej roboty mają udokumentowane stałe połączenia danych z serwerami w Chinach.

Co powinno było się wydarzyć

Nic z tego nie oznacza, że wizyta w Sejmie nie powinna była się odbyć. Humanoidalny robot w parlamencie to dokładnie ten rodzaj wydarzenia, który zmusza kraj do zmierzenia się z nową technologią. Główny argument Konfederacji - że polskie prawo nie nadąża za robotyką - jest trafny, a wizyta udowodniła to skuteczniej niż jakikolwiek dokument programowy.

Ale wizyta powinna była wyglądać inaczej.

Przed wizytą:

  • Powinna zostać złożona dokumentacja techniczna: specyfikacja sprzętu, lista sensorów, aktywne usługi software’owe, łączność sieciowa
  • Zespół bezpieczeństwa IT Sejmu powinien był zbadać firmware, najlepiej we współpracy z CERT Polska lub ABW
  • Powinna zostać przeprowadzona DPIA zgodnie z art. 35 RODO
  • Wszystkie połączenia bezprzewodowe powinny były zostać zweryfikowane jako wyłączone lub monitorowane
  • UODO powinno zostać powiadomione ze względu na wrażliwość lokalizacji

Podczas wizyty:

  • Powinien być aktywny monitoring RF w celu wykrycia nieautoryzowanego przesyłania danych
  • Sensory niewymagane do nawigacji powinny zostać wyłączone
  • Powinna zostać zapewniona wydzielona, izolowana sieć (lub brak sieci w ogóle)

Po wizycie:

  • Wszelkie dane, które robot mógł zebrać, powinny zostać przejrzane
  • Zamiast uchylania się od odpowiedzi powinno zostać wydane publiczne oświadczenie odnoszące się do pytań o RODO

To nie są nierozsądne wymagania. To standardowy protokół dla każdego urządzenia sieciowego wchodzącego do wrażliwego obiektu rządowego. Brytyjska Izba Lordów wymagała podobnych środków, gdy robot Pepper firmy SoftBank pojawił się w 2018 roku. Parlament Europejski wymaga wstępnego zezwolenia i wyznaczonych stref dla każdej demonstracji z udziałem robota.

Co powinno się teraz wydarzyć

Konfederacja chce, żeby Komisja Cyfryzacji opracowała przepisy dotyczące robotów. Dobrze. Oto, co powinny obejmować:

Dla budynków rządowych:

  • Obowiązkowy protokół wstępnego zezwolenia dla każdego autonomicznego lub półautonomicznego urządzenia z sensorami
  • Inspekcja firmware’u przez wykwalifikowany personel ds. cyberbezpieczeństwa
  • Ocena skutków dla ochrony danych przed wejściem
  • Monitoring RF podczas wizyty
  • Audyt danych po wizycie i weryfikacja ich usunięcia

Dla przestrzeni publicznych:

  • Wyraźne wskazanie administratora danych, gdy robot zbiera dane osobowe w przestrzeni publicznej
  • Wymogi przejrzystości: ludzie powinni wiedzieć, co robot nagrywwa
  • Minimalizacja danych: sensory niepotrzebne do zadania powinny być wyłączone
  • Obowiązkowa rejestracja robotów działających w przestrzeniach publicznych powyżej określonego progu zdolności sensorycznych

W odniesieniu do chińskich platform robotycznych:

  • Spójność z istniejącą polityką dotyczącą chińskich pojazdów w kontekście wojskowym
  • Przegląd bezpieczeństwa łańcucha dostaw dla robotów wdrażanych w jakimkolwiek kontekście rządowym
  • Wymogi audytu ruchu sieciowego dla robotów ze stałymi połączeniami z chmurą

Twórcy mieli rację, przypadkowo

Najciekawsze w projekcie Edward Warchocki jest to, że jego twórcy nieumyślnie udowodnili każdy argument za regulacją, przeprowadzając wizytę bez jakiegokolwiek oporu regulacyjnego.

Kupili chińskiego robota z udokumentowanymi problemami bezpieczeństwa. Zmodyfikowali jego warstwę oprogramowania, ale prawdopodobnie zostawili firmware bez zmian. Przechadzali się z nim ulicami polskich miast, nagrywając interakcje z ludźmi, którzy nie wyrazili zgody na filmowanie kamerą głębi i LiDAR-em 3D. Wprowadzili go do parlamentu. W żadnym momencie żadna instytucja, żaden regulator ani żadna służba bezpieczeństwa nie zadała właściwych pytań.

Twórcy nie są problemem. To inżynierowie i przedsiębiorcy, którzy stworzyli coś kreatywnego i kulturowo rezonującego. Problem w tym, że system wokół nich nie posiada ram dla pytań, które ich dzieło rodzi.

Poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo ujął to najlepiej na konferencji prasowej: “Polskie prawo nie nadąża.”

Miał rację. Jego własne wydarzenie to udowodniło.

Podsumowanie

Tak

Czy było to zabawne?

Tak

Czy rozpoczęło dyskusję?

Nie

Czy zadano właściwe pytania?

Źródła

  1. Alias Robotics - The Cybersecurity of a Humanoid Robot (arXiv) - dostęp 2026-03-29
  2. Alias Robotics - Cybersecurity AI: Humanoid Robots as Attack Vectors (arXiv) - dostęp 2026-03-29
  3. Help Net Security - Humanoid robot vulnerable to Bluetooth hack, data leaks to China - dostęp 2026-03-29
  4. IEEE Spectrum - Security Flaw Turns Unitree Robots Into Botnets - dostęp 2026-03-29
  5. WNP.pl - Sejm: robot sprawdzony pod katem zagrozen - dostęp 2026-03-29
  6. Money.pl - Robot w parlamencie, Kancelaria Sejmu zabiera glos - dostęp 2026-03-29
  7. Obserwator Gospodarczy - Pierwszy polski humanoid na rynku influencerow - dostęp 2026-03-29
  8. android.com.pl - Kim tak naprawde jest Edward Warchocki? - dostęp 2026-03-29
  9. House Select Committee on the CCP - Letter on Unitree - dostęp 2026-03-29
  10. Notes from Poland - Poland bans Chinese cars from military bases - dostęp 2026-03-29
  11. Unitree Privacy Policy - dostęp 2026-03-29
  12. Polsat News - Pierwszy robot w polskim parlamencie - dostęp 2026-03-29
  13. INNPoland - Robot Edward Warchocki z oredziem w Sejmie - dostęp 2026-03-29
  14. NaTemat - Robot-patostreamer bryluje w Sejmie - dostęp 2026-03-29
  15. ChinaLawTranslate - PRC National Intelligence Law - dostęp 2026-03-29
  16. Kharon - At Unitree Robotics, Military Connections Keep Mounting - dostęp 2026-03-29

Powiązane artykuły

Przyszłość 22 min

Dlaczego żaden kraj nie ma prawa regulującego robota idącego twoją ulicą

Humanoidalny robot przeszedł ulicami Warszawy, Poznania i korytarzami polskiego parlamentu, niosąc kamery głębi, LiDAR 3D i macierz mikrofonów. Filmował każdego, kogo mijał. Żadne prawo nie wymagało zgody. Żaden regulator nie interweniował. UE ma trzy duże ramy prawne, które mogłyby mieć zastosowanie - RODO, AI Act, Cyber Resilience Act - i żadne z nich nie zostało wyegzekwowane. To nie jest polski problem. Żaden kraj na Ziemi nie ma działających ram prawnych dla robotów humanoidalnych zbierających dane w przestrzeni publicznej. Technologia jest wdrożona. Prawo nie istnieje.

regulation law privacy
Przyszłość 22 min

Jeśli twój robot wysyła dane do Pekinu, czy jest szpiegiem? Niewygodne pytanie w centrum wyścigu humanoidów

Polska zakazuje chińskich samochodów na bazach wojskowych, ale wpuszcza chińskiego robota do parlamentu. Komisja Izby Reprezentantów ds. KPCh ostrzega przed powiązaniami Unitree z wojskiem. Chińskie prawo wywiadowcze wymusza współpracę. A mimo to Unitree G1 jest najpopularniejszym humanoidem w laboratoriach uniwersyteckich MIT, Princeton i Carnegie Mellon. Najtańszy humanoid na świecie wysyła telemetrię na serwery w Chinach co pięć minut i nie ma wyłącznika. Oto udokumentowane fakty, ramy prawne i pytanie, na które nikt nie chce odpowiedzieć: jak wygląda racjonalna polityka, gdy najbardziej dostępny robot badawczy pochodzi od strategicznego konkurenta?

privacy security China
Przyszłość 14 min

Problem ubezpieczeń: kto płaci, gdy robot humanoidalny kogoś skrzywdzi

Gdy Digit upuści pudełko na pracownika magazynu lub Unitree G1 spadnie ze schodów w domu, kto płaci? Prawo odpowiedzialności za produkt zostało napisane dla tosterów i samochodów, a nie dla maszyn podejmujących autonomiczne decyzje w nieprzewidywalnych środowiskach. Branża ubezpieczeniowa gorączkowo buduje ramy prawne, które jeszcze nie istnieją, a odpowiedzi zadecydują o tym, czy roboty humanoidalne kiedykolwiek opuszczą halę produkcyjną.

insurance liability regulation
Roboty humanoidalne 18 min

Unitree G1: robot za 16 000 dolarów, który zapoczątkował branżę i kryzys bezpieczeństwa

Unitree G1 jest jednocześnie najważniejszym i najbardziej problematycznym produktem na rynku robotów humanoidalnych. W cenie 16 000 dolarów udowodnił, że pełny dwunożny humanoid może kosztować tyle co używany samochód, tworząc globalny ekosystem deweloperski obejmujący 40 krajów i setki laboratoriów uniwersyteckich. Jednocześnie przesyła telemetrię na serwery w Chinach co pięć minut, używa jednego wspólnego klucza AES dla wszystkich sprzedanych jednostek, jest dostarczany z wyłączoną weryfikacją SSL i został wniesiony do polskiego parlamentu z 26 nieudokumentowanymi usługami działającymi w tle. To historia obu stron.

Unitree G1 security